Blanka
Nazywam się Blanka, mam 22 lata i mieszkam w pięknym Innsbrucku od prawie czterech lat. Przyjechałam tu częściowo ze względu na studia (geografia i architektura), ale częściowo po prostu po to, by być w górach. Ta bliskość gór jest dla mnie niezwykle cenna. Pozwala mi codziennie cieszyć się naturą i uprawiać moje ulubione sporty. Zimą głównie uprawiam skitouring; gdy robi się cieplej, najczęściej można mnie spotkać na boulderingu po skałach lub na rowerze. Dlatego moje wakacje przeplatają się z boulderingiem i wyprawami rowerowymi. Najważniejsze to być na świeżym powietrzu i aktywnie spędzać czas. Oczywiście zawsze biorę udział w wędrówkach, które zaczynają się tuż za progiem mojego domu. W przyszłości planuję podróż dookoła świata, najlepiej rowerem, ale w przyszłym roku na pewno nadal będę studiować i cieszyć się górami wokół Innsbrucka. Zrównoważony rozwój jest dla mnie również ważny. Jest to element mojej diety i mojej mobilności, ale ma również znaczenie w kwestii sprzętu. Często kupuję rzeczy z drugiej ręki, a kupując nowe, zwracam uwagę na jakość, trwałość i certyfikaty, na przykład w przypadku produktów puchowych. Dlatego lubię też testować produkty Gruezi Bag, ponieważ idealnie wpisują się w moje wartości.
Miałem okazję przetestować śpiwór Biopod Down Hybrid Ice Extreme firmy Grüezi bag. Używałem go na początku maja podczas wędrówki po Silvretcie, paśmie górskim w centralnych Alpach Wschodnich. Wędrówka prowadziła z miejscowości Galtür w kierunku Ballunspitze. Miejsce do spania zostało celowo wybrane na płaskim terenie między polami śnieżnymi, z widokiem na północ, na wysokości około 2350 metrów. Ta lokalizacja, najzimniejsza z możliwych, była idealna do testowania zimowego śpiwora. Początkowo planowaliśmy biwakować, ale z powodu silnego wiatru ostatecznie rozbiliśmy namiot.
Trasa wiodła przez piękne, zimne górskie jeziora, imponujące pola śnieżne i rwące górskie strumienie, zapuszczając się coraz głębiej w pasmo Silvretta. Znaleźliśmy płaskie miejsce na niewielkim płaskowyżu i rozbiliśmy namiot tuż przed zachodem słońca. Nadmuchaliśmy maty do spania, wyciągnęliśmy śpiwory Grüezi i natychmiast się w nie otuliliśmy. Naciągnęliśmy kaptur i zaciągnęliśmy go, pozostawiając odsłonięte tylko oczy. Natychmiast zrobiło się cieplej i nie byliśmy już wystawieni na lodowaty wiatr i zimno. Krótko wypróbowaliśmy funkcję ogrzewania stóp i od razu zasnęliśmy w przytulnym cieple. Przespałem idealnie całą noc i ani razu nie drżałem. Następnego ranka, z powodu zimna, zjedliśmy leniwe śniadanie w śpiworach, a następnie zeszliśmy z powrotem w stronę doliny, gdzie planowaliśmy bouldering następnego dnia.
INFORMACJE ZWROTNE
W nocy temperatura wynosiła około -4 stopni Celsjusza i nigdy nie spałem tak przytulnie i ciepło w takich temperaturach. Śpiwór nagrzał się już po kilku minutach, a panel grzewczy na stopach działa rewelacyjnie. Jeśli jest ci tak zimno, że nie da się szybko ogrzać samego śpiwora, ta funkcja jest niezwykle pomocna. Uważam też, że materiał jest bardzo przyjemny w dotyku. Inne rzeczy, które przykuły moją uwagę i które wyróżniały się na tle innych śpiworów, to zamek błyskawiczny i paski antypoślizgowe z tyłu. Uważam, że oba są bardzo dobrze wykonane i wydają się trwałe. Rozmiar w sam raz; mam 1,79 cm wzrostu; jeśli jesteś trochę wyższy, powinieneś wybrać inny rozmiar. Waga również jest zaletą. Biorąc pod uwagę ciepło, zdecydowanie uważam, że śpiwór jest dość lekki. Uważam również, że rozmiar po spakowaniu jest absolutnie rozsądny jak na tego typu zimowy śpiwór. Podsumowując, uważam, że śpiwór jest niezwykle wygodny. Komfortowa temperatura spełnia obietnice i nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Jestem bardzo ciekaw, jak sprawdzi się po częstym użytkowaniu, ale pierwsze wrażenie jest takie, że posłuży mi przez wiele lat, a jakość i trwałość są absolutnie idealne.
MOJE WNIOSKI
Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z Biopod Down Hybrid Ice Extreme. Zdecydowanie będę go nosił ze sobą w chłodniejsze noce i mogę go polecić bez zastrzeżeń.